piątek, 11 stycznia 2013

10. Go! Go! Haylor.




Byłam szczęśliwa mogąc iść do pracy pierwszy raz z moją 
najlepszą przyjaciółką. 
-A słyszałaś już  , że Harry ma dziewczynę?-Palnęła brunetka. 
-Dziewczynę?-Zdziwiłam się. Ona spojrzała na mnie. 
-Ma to jakieś znaczenie?-Spytała krzywo na mnie patrząc. 
-Nie. -Skłamałam. Ale nie wiedziałam jakie. Nie wiem nawet czemu czuje, że mi to nie pasuje. Czy ja jestem zazdrosna....?
-A kto to jest?-Spytałam po chwili. 
-Taylor Swift. -  No widać se Harry umie wybierać laseczki. Starsza, blondi, bogata , sławna. Dosłownie dziewczyna dla niego. Go! Go! Haylor. No cóż Taylor to jest moja idolka więc jeszcze lepiej. Wmawiałam to sobie cały czas. To pewnie świetna para. (W rl nie przepadam za nią, ale ma nawet fajne niektóre piosenki.) 



                                                 ***
-Nie dam rady. -Denerwowałam się jak nigdy. Występ zaczynał się już za....
-Wchodzimy za 2 minuty. -Krzyknął Jeremy. 
-Ja nie dam rady. -Wpadłam chyba w depresje. Koło mnie pojawiła się Wiki z telefonem który mi podała. 
-Nie martw się Eve...- Ten głos mnie lekko uspokoił nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. 
-Będę Cię obserwował w TV. Zrób to dla mnie. Dla chłopaków. -Nie zdążyłam nic powiedzieć bo musiałam wybiegać na scenę. Nie śpiewałam , ale taniec był trudny. Wbiegliśmy na scenę. Dostrzegłam całą masę reporterów jak i ludzi. Kiedy Katie zaczęła śpiewać a my tańczyć zapomniałam o stresie i zaczęłam wykonywać swoją pracę. 

Kiedy się skończyło wszyscy znajomi którzy przyszli do grupy tańczącej byli w naszych garderobach. Przyszła Wiki z Grześkiem jednak mojej matki nie było. Nie odzywała się od kilku dni. No może poza jedną wiadomością 'Czy pozwolisz jeszcze Grześkowi widywać się ze mną?' Martwiła się tylko o niego o mnie to już nie. Smutno mi było ,że nie przyszła a wiedziała o tym dobrze. 
-Byłaś niesamowita. -Powiedział Liam przez telefon. Brunetka jak zwykle musiała mieć wszystko na głośniku. 
-Dziękuje Liaś. -Powiedziałam z Polskim zdrobnieniem. 
-Li...co?-Spytał rozbawiony.
 -Oj nie marudź. Liaś. To po Polsku. -Zaśmiał się ponownie. 
-Ej na mnie też coś wymyśl Polskiego. -Krzyknął Harry. 
-No to może. Haziątko. - Zaśmiał się jeszcze bardziej jak wcześniej Liam. 
-Dziwnie brzmi. Tak śmiesznie. -Powiedział . 
-Oj nie marudźcie chłopaki. 
-No dobra przezwiska nie ważne. Byłaś cudowna. - Powiedział Louis a ja wzięłam Grześka na ręce. 
-Ewelina naprawdę byłaś cudowna. - I usłyszałam jakiś nieznany głos. 
-Jestem Taylor. - Powiedziała dziewczyna kiedy nie usłyszała ode mnie nic. 
-Domyśliłam się -opowiedziałam z grymasem. Więc to była prawda. 
-Ewelina. -Za mną pojawił się Jeremy trzymając w rękach bukiet róż. Dał mi je. 
-Jeremy są piękne . Dziękuje. -Powiedziałam rzucając mu się na szyję. Wiki tylko się uśmiechała. 
-Jesteście tam ? -Usłyszałam głos Zayna.
-Tak przepraszam. -Krzyknęłam patrząc na mężczyznę. 
-No to ja wam nie przeszkadzam i idę. -Powiedział jeszcze całując mój policzek na pożegnanie. Uśmiechnęłam się wąchając kwiaty. Tak cudownie pachniały. 
-Eve. - Usłyszałam krzyk loczka. Czyli wołał mnie od  pewnego czasu. 
-Sorki zamyśliłam się. -Powiedziałam. 
-Kto to był?-Spytał Nialler. 
-Kolega z pracy. -Powiedziałam tak , tak dziwnie. 
-Jasne tylko kolega. -Krzyknęła Wiki. Zaśmiałam się. 
-Dobra  nie wnikam. -Pierwszy raz odezwał się Louis. 



                                                 ***
-No to co nowy występ się szykuje. -Powiedział Jeremy po jakiś 3 dniach wolnego. Przez te trzy dni dużo się nie zmieniło. Z chłopcami nie gadałam z Wiki mało czasu też spędzałam bo albo to z rodzicami była , albo ja z Jeremim. Nie można było już powiedzieć,  że jesteśmy razem , ale coś się święciło. 
-Tym razem śpiewać będzie Wiki. -Powiedział. Dziewczyna podskoczyła i zaczęła tańczyć swój taniec szczęścia. Cieszyłam się razem z nią. Byłam ciekawa czy ja kiedyś dostanę szansę na solówkę czy coś w tym stylu. Wiki stwierdziła, że tak.  Nagle zadzwonił mój telefon. Zdziwiłam się bo był to nieznany numer. Odebrałam i pożałowałam. 
-Ewelina. -Powiedział męski głos. Zapewne już każdy by się zaczaił,że to znowu James. Przez pewien czas nie dzwonił, nie przychodził. Kompletnie nic a tu nagle dzwoni a do tego jeszcze z innego numeru. Bałam się, że może coś się czepiać o to , że zadzwoniłam na niego na policje jednak on wręcz przeciwnie. Chciał mnie i Grześka odzyskać. 
-Ty odczep się od nich bo Ci nakopie do dupy. -Wiki zabrała mi telefon. 
-Nie to ty się ogarnij cwelu. -Powiedziała. Zaczęłam się śmiać z niej .Zawsze ich rozmowy zaczynały się tak samo i kończyły. Czyli wyzywanie. 
-A się wal i nie dzwoń więcej. -Powiedziała rozłączając się . 
-To zabieram. -Powiedział teraz do mnie i schowała mój telefon do swojej torebki. 
-Ejj. -Powiedziałam. 
-Oddam Ci jak już kupisz nową kartę. -Powiedziała. Przekręciłam jedynie oczami. Cała Wiki. 
-Rozprawa. - Powiedziałam patrząc na zegarek. -W dupę nie zdążę.  - I zaczęłam wybiegać z sali. Każdy się ze mnie śmiał. Na szczęście zdążyłam go sądku jakieś 5 minut przed rozpoczęciem .James już tam czekał. Chciał podejść i pogadać ,ale w ostatniej chwili zostaliśmy zawołanie do środka. Na szczęście. I piekło się zaczęło . Zaczęli zadawać jakieś pytania o dosłownie wszystko. Ile razem byliśmy. Gdzie teraz mieszkam. Czy jestem z kimś w związku. Wszystko dosłownie. Po ponad godzinie wyszliśmy. Jak na razie to nie wiedzieliśmy jak zostanie podzielony nasz 'majątek' jednak miałam wylane. 

------------------------------
To , że wracam nie jest pewne na sto procent
Dodaje rozdział bo jest lepiej , ale nie 
wiem na jak długo. Akurat dzień 
mam dobry więc wykorzystuje to
jakoś i daje wam rozdział. Wiem, 
że jest denny, ale nie stać mnie 
na lepszy. Mam nadzieję,  że 
mi wybaczycie i do kolejnego. 
Postaram się dodać w niedzielę.

7 komentarzy:

  1. Rozdział jest mega, ZAJEBISTY!!!!!!
    Trzymam za Ciebie kciuki i weny życzę. *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. SUUUPER!!!! Mam nadzieję, że wena ci wróci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że napisałaś ten rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny rozdział, idealnie napisany.:D Masz niezwykły talent.. nie zmarnuj go, życzę weny
    _______________________
    Zapraszam Ciebie i komentujących: sweetxpoisonn.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jest denny co ty gadasz?!?!?!?!?
    a tak wgl to jak bedziesz mogla to napisz cos na ten blog http://the-story-of-my-liife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. SPAM ;D
    Zapraszam na mojego bloga http://mydreamofonedirection.blogspot.com/ . Nowy rozdział .

    ,,Kurczowo trzymaliśmy się foteli . Zastanawiałam się czy tak właśnie będzie wyglądał mój koniec . Nie chciałam tego , zwłaszcza teraz . Czułam napięcie wgniatające mnie w fotel , a potem ... "

    OdpowiedzUsuń
  7. czytam z lekkim opóźnieniem ale musisz wiedzieć że bardzo misie podoba xoxo
    już się nie mogę doczekać co jest w następnym xd

    OdpowiedzUsuń