----------------------------------------------------------
-Więc tu macie nową piosenkę. -Siedziałam na krześle razem z ludźmi których nie znam. No dobra imiona może już ich znam, ale serio tak to ich nie znam. Każdy dziwnie mi się przyglądał. Było to dziwne. Spojrzałam w tekst i dostrzegłam piosenkę którą znam. "Starships" Taak bardzo dobrze ją znałam.
-Całą piosenkę zaśpiewa Katie. -Powiedział Jeremy. Szczerze to nawet się nie zasmuciłam bo wiedziałam, że tak od razu nie dostane główniej roli.
-A Stefan przygotuje do tego układ taneczny. -Dodał. -Ewelina dasz rade zatańczyć ? -Spytał i każdy spojrzał na mnie.
-Dam z siebie wszystko. -Powiedziałam i każdy jakby się ucieszył.
-I oto mi chodziło. Wiki wraca za dwa tygodnie tak więc ten występ ją ominie. A tak w ogóle to co u niej? -Spytał.
-Wszystko w porządku. -Powiedziałam.
-Więc Ty i Wiki się znacie? -Spytała pewna blondynka.
-Tak jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami od jakiś 5 lat.
-Więc to Ty teraz mieszkasz z nią i tą bandą. - Powiedział Jakiś chłopak jeszcze trochę mieszały mi się w głowie ich imiona.
-'Bandą'? -Powiedziałam nie pewnie.
-No tak One Direction to jakieś pedały. -Powiedział Jeremy . Tylko jego odróżniałam.
-No ej nie obrażać tak. -Powiedział chyba Stefan.
-Stefan ale ty jesteś tylko gejem. -Powiedziała Stella.
-Gejem?-Spytałam speszona.
-No tak ktoś kto lubi chłopców. -Powiedziała blondynka.
-Wiem kto to jest gej .-Powiedziałam. -Idiotką nie jestem. -Dodałam.
-Oh widzę , że ktoś się buntuje. - Powiedziała blondynka.
-Czy ty mi grozisz ? -Wstałam z krzesła , gdy tylko dostrzegłam ,że ona orbi to samo.
-Dziewczyny spokój. -Krzyknął Jeremy za co jestem mu wdzięczna bo pewnie gdyby nie on to doszło by do szarpania za włosy. Dziewczyna usiadła na swoim krześle zarzucając nogę na nogę.
-Dobra Stefan Ty choreografa. A Ty na scenę krzyknął do Katie. Dziewczyna posłusznie wyszła i zaczęła śpiewać. Głos miała perfekcyjny i taki cudowny. W stu procentach nadawała się do tej piosenki. Widać było , że Stelli czy jak jej tam było nie pasowało to, ale widać nikt się tym nie przejmował.
-Nie przejmuj się nią. - Koło mnie usiadł Jeremy.
-Wcale się nią nie przejmuję. -Powiedziałam nie zwracając na niego uwagi. Cały czas obserwowałam dziewczynę na scenie. Widać było , że wie co robi.
-Jest wspaniała. - Powiedziałam po chwili. On się zaśmiał.
-Masz rację. I nie martw się któregoś dnia i ty dostaniesz solówkę. -Powiedział i dopiero wtedy na niego spojrzałam . Uśmiechnęłam się.
-No dobra do roboty bo już mam pierwsze ruchy. -Krzyknął Stefan i każdy wbiegł na scenę. Jeremy też. Widać nie był tu tylko od wydawania rozkazów. Sam ciężko pracował z nimi. Teraz można było powiedzieć , że z nami. Układ to z początku był dla jak czarna magia. Gubiłam się i prawie załamałam. Tylko mnie szło tak tragicznie.
-Pomogę Ci . -Podszedł do mnie Jeremy. Dotknął mnie i zaczął kierować moim ciałem .Poczułam dreszcze i przyznam , że z nim szło mi lepiej .Znacznie lepiej . Tańczyliśmy troszeczkę w parach. Widać Jeremy wybrał mnie. Z nim szło mi znacznie lepiej.
-Nie chciał bym przerywać , ale przyszedłem po swoją żonę. -Kiedy usłyszałam ten głos miałam ochotę wybuchnąć. Od razu dobrze wiedziałam kto to jest. James. Odsunęłam się od Jeremiego i podbiegłam do mojego 'męża' Każdy na mnie patrzył a Jeremy najbardziej .
-Co tu robisz ? Nie wolno Ci tu przychodzić a tym bardziej ja nie chcę żebyś tu był. - Powiedziałam stojąc już koło niego .
-Słyszałem , że twoi koledzy wyjechali . - Powiedział.
- I co z tego? Daj mi w końcu święty spokój. - Krzyknęłam.
-Czy jest tu jakiś problem ? -Podszedł do nas Jeremy.
-Widzę , że jak tamci wyjechali to ty znalazłaś sobie nowego obrońcę. Nie wiem jak to się spodoba Stylesowi. -Powiedział odchodząc.
-Ja przepraszam za niego .Nawet nie wiem skąd się dowiedział ,że tu pracuje. -Powiedziałam.
-Nie martw się. Ochrona więcej go tu nie wpuści . Jeśli tego sobie życzysz. -Powiedział Jeremy.
-Oh błagam. Nowa i nagle wszyscy biegają za nią jak jakieś pieski. -Zajęczała blondynka.
-Stella uspokój się. Nie każdy ma tak wspaniałe i różowe życie jak Ty . -Wydarła się Katie.
-Zamknij się gruba beko. - Krzyknęła blondynka.
-Spokój. -Jeremy się wściekł. - Koniec na dzisiaj. -Dodał. Każdy zaczął się zbierać. -Ale nie dla Ciebie. - Powiedział łapiąc mnie za ramie.
-Ty zostaniesz i poćwiczysz razem ze mną. Jesteś tu nowa i musisz wiele nadrobić. -Powiedział.
-Jasne. -I ponownie weszliśmy na scenę. Byliśmy całkowicie sami. Teraz czułam się tak samo jak poprzedniego dnia. Nie wiem co się ze mną stało. Z nimi wszystkimi było jakoś tak dziwie... Jednak z Jeremym. Jeremy z nim czułam się wolna i taka lekka. Nagle zadzwonił mój telefon. Przeklęłam pod nosem i go wyciągnęłam. Zdziwiłam się .Był to Harry.
-Harry. - Odebrałam niepewnie.
-Cześć. Dzwonie żeby Ci po gratulować. - Mówił a w tle słyszałam damski głos. Może to fanki, a może dziewczyna? Otrząsnęłam się szybko z tej myśli i przeprosiłam loczka mówiąc , że jestem zajęta.
-Styles?-Spytał Jeremy.
-Em taak . -Od powiedziałam zmieszana.
-Wy jesteście razem ?-Spytał.
-Nie to długa historia. Bardzo długa. -Zaśmiałam się.
-Mam czas.- Uśmiechnął się chłopak.
-Bardzo młodo zaszłam w ciąże i wzięłam ślub z nim. Grzesiek ma już trzy latka a ja chcę rozwodu bo nie dogaduje się z Jamesem. -Zaczęłam mówić. Chłopak przybliżył się do mnie i lekko mnie przytulił. Widać wiedział czego mi teraz potrzeba. Zrozumienia. -Wyprowadziłam się od niego i tak się stało, że mieszkam z chłopakami i Wiki. - Dodałam. - I szczerze to wszystko. -Powiedziałam wstając już z ziemi na której siedzieliśmy.
-Więc Ty i ten cały 'Harry ' Nie jesteście razem? -Spytał kiedy brałam już swoją torbę do rąk.
-Nie. I na pewno nigdy razem nie będziemy. - Powiedziałam. -A czemu pytasz? -Spytałam. I wtedy pożałowałam ,że o to zapytałam. Chłopak wstał i podszedł do swojego plecaka z którego wyciągnął. gazetę. Dzisiejszą gazetę. Podał mi ją i na samej okładce dostrzegłam Harrego jednak nie samego .Na barana siedział mu Grzesiek a obok szłam ja i się z czegoś śmialiśmy.
'Harry Styles prawdo podobnie znalazł sobie nową dziewczynę. Szkoda tylko ,że z dzieckiem. Nie wiemy jak kobieta się nazywa , tak samo jak jej dziecko. Widać tylko ,że dziewczyna chcę wkopać naszego loczka w tatusiowanie. '
Kiedy to przeczytałam myślałam , że padnę. Jeremy to dostrzegł bo widać było, że przybliżał się do mnie aby potem mnie najnormalniej w świecie przytulić. W jego ramionach się uspokoiłam jednak nadal się martwiłam. Teraz ludzie będą nazywać mnie jakąś laską która niby chce uprzykrzyć Haroldowi życie. Stałam tak w ramionach Jeremiego przez pewien czas. Naprawdę było mi miło.
***
-Ewelina. -Krzyknęła Perrie gdy tylko weszłam do domu. -Jak tam w pracy?-Uśmiechnęła się blondynka.
-Nie pytaj. - Powiedziałam rzucając swoje rzeczy na stół.
-Więc już widziałaś?-Spytała przejęta dziewczyna.
-Wiesz trudno było nie zaczaić się jak w drodze powrotnej do domu ciągle ktoś mnie śledził. -Powiedziałam opadając zmęczona na krzesło.
-Harry dzwonił. - Powiedziała po chwili ciszy.
-Do mnie też. A po co mi o tym mówisz ? -Spytałam.
-Chciał wiedzieć ,jak to wszystko przyjęłaś , ale nie wiedziałam. -Powiedziała
-Więc po to zadzwonił do mnie. -Powiedziałam nalewając sobie pepsi do szklanki.
-Teraz już wiesz, że to jakaś tragedia.-Krzyknęłam biegnąc do swojego pokoju. Zamknęłam się w nim i padłam na łóżko. Zachowałam się jak jakaś nie odpowiedźialna nastolatka. Którą to szczerze jestem , ale odpowiedźiala to taka która nie ma dziecka. Grzesiek na szczęście był u swojego kolegi. Ktoś zapukał do mojego pokoju. Zapewne Perrie bo któż by inny.
-Nie przejmuj się dziewczyno. -Powiedziała siadając na rogu. Byłam cała zapłakana.
-Jak zaczęłam chodzić z Zaynem to nie jedne głupoty pisali na mój temat. -Pocieszała mnie głaskając po głowie.
-Zabawne. Kiedy jeszcze nie znałam Ciebie myślałam , że jesteś zwykłą pustą laleczką która leci na jego sławę. -Zaśmiała się. -Widać powiedzenie 'Nie oceniaj książki po okładce' Jest prawdziwe. -Powiedziałam wtulając się w blondynkę.
-----------------------------------------
Katie:
--------------------------------------
Kolejny rozdział. Po pierwsze chciałam
was bardzo poprosić abyście zagłosowali
na mnie w konkursie na bloga miesiąca :P
Wiem ,że nie wygram, ale itak miło widzieć jak
się dostaje jakieś głosy :P
No i oczwiście Wesołych świąt.
Kooocham was bardzo :P

No wez sie zlitu i dodaj rozdzial ja mysle zenie zkometowali bo nie mieli czasu a tak w ogole to swietny rozdzial przepraszam za bledy ale pisze komorka
OdpowiedzUsuńPopieram przedmówczynie, proszę dodaj nowy rozdział bo wyeksploduję xD
OdpowiedzUsuńno ja też w 100% popieram osoby wyżej :) Dawaj szybciutko następny :) a ten jest świetny tak jak i pozostałe rozdziały :)
OdpowiedzUsuń//Asha
Świetne! Czekam na NN! ;3
OdpowiedzUsuń