-Słuchaj Wiki prosiła żebym Cię zaprowadziła do teatru. -Powiedziała blondynka prowadząc samochód.
-Ale po co? -Spytałam. Spojrzałam na nią a ona się jedynie uśmiechnęła.
-Gadała ze swoim szefem. Potrzebują nowego członka załogi . -Powiedziała.
-Ale ja się nie nadaje. Oni są utalentowani. Umieją śpiewasz, tańczyć. A ja nic. - Powiedziałam.
-Dziewczyno to jej szef będzie decydował czy się nadajesz czy nie. -Powiedziała uśmiechając się. -Nie dowiesz się czy jesteś dobra jeśli tam nie pójdziesz. -Dodała.
-Dziękuje. -Powiedziałam. Stanęłyśmy już przy samym garażu i wysiadałyśmy z samochodu. Kiedy weszłyśmy do domu panowała grobowa cisza.
-Tak pusto bez nich . -Powiedziała Perrie. Pewnie wiedziała o czym teraz myślę. Przesłuchanie miałam dopiero o 13 więc miałam sporo czasu na przygotowanie się. Perrie wytłumaczyła mi , że nie mam nic przygotowywać tylko oni dadzą mi tekst z którego będę miała śpiewać. Z każdą minutą denerwowałam się coraz to bardziej . Nastała godzina 10. Grzesiek łaskawie wstał z łóżka i przez kilka minut obrażał się, że go nie obudziłyśmy , ale potem i tak nie wytrzymał. Opowiedziałyśmy mu o pomyśle cioci Wiki. Chłopiec również stwierdził , że umiem śpiewać. No ale przecież to mój synek więc nie miał innego wyjścia. Kiedy była godzina 11 poszłam się pomalować i ubrać. Nie ubierałam się jakoś super pięknie. Nawet nie miałam takich ciuchów. O 12 wyjechałam samochodem należącym do Nialla. Chłopcy przed wyjazdem stwierdzili , że pod warunkiem ,że nie zniszczę im ich 'Dzieci' Mogę ich używać. Jakieś 10 minut przed czasem byłam na miejscu .Kiedy weszłam do sali dostrzegłam całą masę ludzi w moim wieku. Może i nawet troszeczkę młodszych ode mnie. -Em...Dzień dobry. -Powiedziałam nie pewnie do pierwszego lepszego mężczyzny który jako jedyny nie stał teraz na scenie.
-Oh witam Ty zapewne jesteś Ewelina. - Powiedział podając mi rękę.
-Tak to ja szukam pana Jerremiego.
-To jestem ja. -Uśmiechnął się do mnie. - Widzę , że jesteś przed czasem. Tu masz tekst. Mam nadzieję ,że wystarczy Ci kilka minut na zapoznanie się z nim i zaśpiewasz razem ze mną. -Powiedział wręczając mi kartkę.
-Oczywiście. -Powiedziałam.
-I wyluzuj się. -Zaśmiał się. Wzięłam kartkę i usiadłam na trybunach.
-Bułka z masłem .-Powiedziałam pod nosem widząc tekst piosenki który tak bardzo dobrze znałam. Zaśpiewałam ją kilka razy pod nosem i w końcu mężczyzna mnie zawołał.
-Odezwiemy się do pani. - Powiedział. I co to tyle. Stałam jak osłupiona. - Była pani świetna. - Powiedział widząc moje zdziwienie. Byłam już lekko uspokojona , ale i tak pewnie powiedział to z grzeczności . Poprosił mnie o numer telefonu i powiedział , że najpóźniej odezwie się do mnie o 20 . Odjechałam do domu w którym czekała na mnie Perrie z Grześkiem .
-A co tutaj tak pachnie?- Spytałam gdy weszłam tylko do domu.
-Pieczemy ciasteczka. -Powiedział chłopiec. Wzięłam go na ręce przez co cała byłam już brudna od mąki. Przebrałam się w jakieś dresy i zaczęłam im pomagać mając przy sobie swój telefon.
-I co powiedzieli? -Spytała Perrie.
-Że odezwą się do mnie do 20. - Powiedziałam.
-Na pewno dostaniesz tą pracę. - Powiedziała blondynka tuląc mnie.
-Mam nadzieję. -Powiedziałam rozglądając się po kuchni. Już miałam zacząć wołać Nialla na pierwszą porcję ciastek jednak gdy tylko otworzyłam usta od razu je zamknęłam.
- To tylko miesiąc. Po wigilii znowu będą z nami. -Powiedziała. No tak wigilia. W tym roku miałam spędzić ją sama z Grześkiem . Każdy miał jechać do swoich rodziców. Moi mnie nie chcieli, a z Jamesem to nie ma mowy. Nagle zadzwonił mój telefon poszłam go odebrać. Kiedy dostrzegłam nie znany numer nie obchodziło mnie , że miałam ręce całe w mące odebrałam go .
-Słucham?
-Pani Ewelina?
-Tak to ja?
-Gratuluje. Niech się pani wstawi jutro w teatrze o 8. -Powiedział. Zaczęłam piszczeć dalej rozmawiając z mężczyzną.
-Dziękuję. -Krzyknęłam po chwili.
-Nie to my dziękujemy. Naprawdę jesteś utalentowana. -Po tym jak się rozłączyłam Perrie rzuciła się na mnie a razem z nią Grzeisek.
-No to co dzwonimy do nich .Muszą znać dobre nowiny. -Blondynka pobiegła po laptopa na górę abym mogła pochwalić się moim nowym znajomym. Po kilku minutach widziałam już ich wszystkich ucieszonych na wyświetlaczu.
-I co dostałaś się ? -Pierwsze co spytała Wiki.
-Przed sekundą dzwonili. Dostałam się. -Ponownie zaczęłam piszczeć. Dopiero gdy przestałam dostrzegłam , że nie ma z nimi Harrego .
-A tego loczka gdzie wcięło ? -Spytałam.
-Emm.....- Zaczęła Eleanor.
-Poszedł coś zjeść. -Krzyknął Niall i wszyscy na niego spojrzeli. Widać było , że kłamią. Ale po co?
-------------------------------------------
Nowe postacie.
- Jerremy.
- Stella
- Stefan
- Katie
Jerremy to 24 letni chłopak. Jest on szefem załogi i ma najlepszy głos ze wszystkich mężczyzn. Bardzo dużo śpiewa. Aktualnie jest samotny. Jest miły , jednak czasem wredny. Często się drze jak ktoś robi coś źle, ale i tak wszyscy go uwielbiają. Nie jest typem słodkiego chłopca. To , że śpiewa w teatrze z innymi nie zmienia faktu , że nie lubi Biebera i One Direction. Zna się z Niallem jednak tak jak myślicie to się nie lubią i to bardzo. Jerremy nie zna innych członków zespołu.

Super i niech zgadnę Harry poszedł na randkę z tą Taylor ? Pewnie tak, rozdział super! Tylko trochę nudnawy bez nich heh :) zapraszam do mnie http://believeloveatfirstsight.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńhttp://wtymsamymkierunku-onedirection.blogspot.com/
http://onedirection-and-cinderella.blogspot.com/
Świetny rozdział <3 z niecierpliwością czekam na nn <3 zapraszam do siebie - http://forever-young-and-crazy-1d.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńRozdział jest spoko :3 Pisz, bo czekamy na następny :*
OdpowiedzUsuń